Truciciele bielików- porabańcy w okolicy TL

Z notatnika strażaka, policjanta.

Re: Truciciele bielików- porabańcy w okolicy TL

Postautor: Monty » 1 paź 2018, o 10:41

I tu masz rację. Chodziło mi o okres późnej jesieni gdy jeszcze są gęsi i z rzadka kormorany- bywa wówczas już mała pokrywa śniegu. W zimie większość stawów w Korniach jest spuszczona. Jednak są one stale penetrowane przez bieliki. Od wielu lat uczestniczymy w połowie stycznia w europejskich liczeniach ptaków wodno- błotnych- liczymy w tym całą rzekę Sołokije w PL i stawy Kornie, Wierzbica i Hrebenne. Zwykle w rejonie Korni zimuje największe w powiecie stado krzyżówek około 1 tyś. sztuk, na które polują bieliki.

Re: Truciciele bielików- porabańcy w okolicy TL

Postautor: Gość » 5 paź 2018, o 19:49

I tu masz rację. Chodziło mi o okres późnej jesieni gdy jeszcze są gęsi i z rzadka kormorany- bywa wówczas już mała pokrywa śniegu. W zimie większość stawów w Korniach jest spuszczona. Jednak są one stale penetrowane przez bieliki. Od wielu lat uczestniczymy w połowie stycznia w europejskich liczeniach ptaków wodno- błotnych- liczymy w tym całą rzekę Sołokije w PL i stawy Kornie, Wierzbica i Hrebenne. Zwykle w rejonie Korni zimuje największe w powiecie stado krzyżówek około 1 tyś. sztuk, na które polują bieliki.
..."Mam nadzieję , że przeżyją kolejną zimę bez trucizny. Jedzenia w postaci krzyżówek, gęsi i kormoranów nie zabraknie im tam nie zabraknie..." - wszak to są Twoje słowa Kolego, z Twego wpisu z 21 września br. Plus dla Ciebie za przyznanie się do błędu. Ale popełniasz następny błąd merytoryczny: kormorana czy gęsi zimą w okolicach Korni oczywiście nie uświadczysz, natomiast kaczki zimują w Korniach nie na stawach Pana Kuśmierczaka, ale po prostu na niezamarzniętej Sołokiji, która akurat w tamtych okolicach ma najbardziej naturalny charakter i jest najmniej "odwiedzana" przez ludzi. Kaczek też tam było w zimie zawsze najwięcej jeszcze w czasach, gdy nie było j stawów P. Kuśmierczaka. I bieliki też gniazdowały w lesie w Korniach-Machnowie w tamtych czasach. Bez urazy, ale wiem co mówię/piszę, bo znam Sołokiję od jej źródeł w Rogóźnie/Dąbrowie k. Tomaszowa - do ujścia na Ukrainę w Wierzbicy, znam stawy w Hrebennem, Korniach i Wierzbicy i ich ornitofaunę lepiej, niż niejeden przyjezdny ornitolog.

Re: Truciciele bielików- porabańcy w okolicy TL

Postautor: MONTY » 8 paź 2018, o 19:24

I ZNOWU MASZ RACJĘ. Ale to forum to nie miejsce na pisanie wszystkiego w szczegółach jak w pracach naukowych. Podawanie szczegółów z bytowania ptaków nie będzie nigdy dokładne bo przecież one latają po całej okolicy. Jak masz tyle inf. o ptakach okolicy to zachęcam o zalogowanie się w Kartotece LTO ( na stronie wyżej podanej) i wpisanie ciekawych obserwacji. To zostanie po Tobie dla nauki i historii, a tak będziesz miał to tylko dla siebie.

Re: Truciciele bielików- porabańcy w okolicy TL

Postautor: Gość » 15 paź 2018, o 15:32

I ZNOWU MASZ RACJĘ. Ale to forum to nie miejsce na pisanie wszystkiego w szczegółach jak w pracach naukowych. Podawanie szczegółów z bytowania ptaków nie będzie nigdy dokładne bo przecież one latają po całej okolicy. Jak masz tyle inf. o ptakach okolicy to zachęcam o zalogowanie się w Kartotece LTO ( na stronie wyżej podanej) i wpisanie ciekawych obserwacji. To zostanie po Tobie dla nauki i historii, a tak będziesz miał to tylko dla siebie.
Nie mam zacięcia ornitologicznego. Raczej ogólnoprzyrodnicze. W kartotece LTO raczej nic umieszczać nie będę, bo przy prawdziwych fachowcach z ornitologii - wiem, że cienias jestem. Nie chcę dać ciała. Zachęcam natomiast do odwiedzenia stawów w Korniach teraz - w czasie spuszczania stawów i odłowów ryb. Świeże błocko z masą białkowego pożywienia ściąga wszelkie ptasiwo /zwłaszcza przelotne/, w asortymencie i ilościach bywa, że nie spotykanych w innych porach roku. Nie wiem, jak teraz sytuacja wygląda w Wierzbicy, bo zmienił się właściciel stawów i były one osuszone przez większość roku. Ale warto zajrzeć i tam. Choćby po to, by sprawdzić. Fauna stawów w Wierzbicy i Korniach oraz ich otoczenie , zaryzykuję - jest chyba najciekawsza na Lubelszczyźnie, a przynajmniej jej południowej części.

PS. Trucicielom bielików chętnie zrobiłbym sporą krzywdę, gdybym tylko mógł.


Wróć do „Zdarzenia”